English

niedziela, 5 kwietnia 2020

Recenzja Własnej Lini Pielęgnacyjnej Beauty Bay / Lepsza Niż The Ordinary❓

Recenzja Własnej Lini Pielęgnacyjnej Beauty Bay / Lepsza Niż The Ordinary❓
Recenzja Własnej Lini Pielęgnacyjnej Beauty Bay

Beauty Bay to angielska drogeria internetowa, w której prawdopodobnie robię najczęściej zakupy przez co zawsze chętnie dodaję do koszyka coś z ich własnej marki. Ogólnie rzecz biorąc są to niedrogie, modne i dość ciekawe produkty dlatego z przyjemnością je recenzuję. Kiedy zobaczyłam, że wypuścili gamę produktów do pielęgnacji skóry automatycznie wiedziałam, że muszę coś kupić.



Produkty do pielęgnacji skóry mogą być naprawdę drogie dlatego lubię odkrywać tanie, ale jednocześnie skuteczne perełki. Jak narazie Beauty Bay ma w swojej ofercie maskę glinkową, żel oczyszczający, kremy nawilżające, serum, toner i naklejki na wypryski których ceny wahają się od £5 do £7.50 i są dostępne tylko na ich stronie internetowej. Mają minimalistyczny design, dzięki czemu prawdopodobnie mogli nieco obniżyć swoje ceny. Opakowanie zawiera drukowaną ulotkę z opisem wszystkich produktów jakie posiadają, co wydało mi się trochę dziwne. Producenci raczej dostarczają informacje tylko o tym konkretnym kosmetyku, ale prawdopodobnie było im tak wygodniej i taniej aby załączyć tę samą broszurę do wszystkiego.

Beauty Bay Przegląd własnej gamy produktów do pielęgnacji skóry


beauty bay maska glinkowa opinie

Uwielbiam glinkowe maski, a zwłaszcza czerwoną i różową, więc byłam mega zadowolona kiedy ją zobaczyłam. Ma postać gotowej pasty przez co nie trzeba jej mieszać z wodą, dzięki czemu oszczędzamy czas, a cały proces jest mniej brudzący. Kosztuje £7.50 za 95 ml, więc zdecydowanie nie jest to najtańsza maska dostępna na rynku. Ma dość wodnistą konsystencję co ma zarówno swoje zalety, jak i wady. Nie wysycha tak szybko na twarzy i ma dłuższą żywotność (nie wyschnie tak szybko w opakowaniu), ale wydaje mi się, że ma gorszą jakość. Zwykle po pierwszym użyciu glinki zauważałam poprawę stanu skóry i regulację w produkcji sebum, ale niestety w tym przypadku tego nie było😒. Użyłam jej co najmniej pięć razy i niestety nie widziałam żadnych efektów, więc dużo bardziej mogę polecić tradycyjne glinkowe maski w proszku. Mnie osobiście nie podrażniła ale widziałam, że wiele osób narzekało na to w opiniach na ich stronie internetowej, więc lepiej mieć to na uwadze.

beauty bay maska glinkowa

Od Producenta

Doprowadź swoją skórę do ładu dzięki masce glinkowej Skin Fixer z linii Skincare By BEAUTY BAY. Ta delikatna gliniana maska została opracowana aby pomóc w odnowieniu i zmatowieniu zanieczyszczonej, podatnej na wypryski skórze, która potrzebuje trochę TLC. Mieszanka kaolinu i glinki bentonitowej pomaga oczyszczać i obkurczać pory, podczas gdy PHA (glukonolakton) zapewnia delikatne złuszczanie, pomagając osiągnąć miękką i gładszą skórę.
  • Odpowiednia dla cery normalnej, tłustej i mieszanej
  • Vegan
  • Cruelty-free
Aqua, Kaolin, Glycerin, Bentonite, Citric Acid, Gluconolactone, Phenoxyethanol, Maltodextrin, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Biosaccharide Gum-1.

Co kupić z linii kosmetyków pielęgnacyjnych Beauty Bay


beauty bay Soothing Serum kojące serum opinie

Niacynamid stał się jednym z moich ulubionych składników od zeszłego roku, więc zastanawiałam się, czy to serum będzie tak samo dobre jak The Ordinary.
Oba zawierają 10% niacynamidu, jednak to z Beauty Bay daje mi gorsze rezultaty, być może ze względu na miedź. Ma postać niebieskiego cieknącego żelu o dość intensywnym świeżym zapachu podobnym do mięty, który nie bardzo przypadł mi do gustu. Kosztuje £5 za 50 ml, więc dla porównania tyle samo co The Ordinary, ale zawiera o 20 ml więcej produktu. Jeśli chodzi o efekty w Skinhit Soothing Serum niestety nie są aż tak spektakularne. Przy regularnym stosowaniu nieznacznie poprawiła się konsystencja skóry ale również nieco się przesuszyła, czego nigdy nie doświadczyłam z niacynamidem z The Ordinary. Tam rezultat był oszałamiający w znacznie krótszym czasie, więc powiedziałabym, że nowe serum niacynamidowe Beauty Bay to średniaczek nie warty hypeu. Jeśli szukacie tego rodzaju kosmetyku to będziecie o wiele bardziej zadowolone z The Ordinary i niestety nie kupię go ponownie.

Beauty Bay własna pielęgnacja w porównaniu z The Ordinary

Od Producenta

Przenieś swoją rutynę pielęgnacji skóry na wyższy poziom dzięki SkinHit Soothing Serum z serii Skincare marki BEAUTY BAY. To serum równoważące, działa zmniejszająco na wydzielanie sebum i widoczność porów, dzięki czemu skóra jest bardziej oczyszczona. Opracowane z niacynamidem podstawowym składnikiem do pielęgnacji skóry, który pomaga zmniejszyć gromadzenie się sebum, które może prowadzić do zatkania porów oraz miedzi, która pomaga kontrolować sebum i nadaje mu niebieski kolor laguny.
  • Odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry
  • Vegan
  • Cruelty-free
Aqua (Water), Niacinamide, Propanediol, Sodium Citrate, Xanthan Gum, Copper PCA, Zinc PCA, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Disodium EDTA, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil

najlepsze tanie serum niacynamidowe na rynku

Miałam szczerą nadzieję, że będę zadowolona z tych produktów ale niestety czuję się rozczarowana. Ani maska, ani serum nie pozostaną na stałe w mojej rutynie i nie mogę wam ich polecić. Ostatnio zauważyć można pewien trend, że wiele marek zaczyna wypuszczać wszystko bez względu na to w czym się specjalizuje jak makeup, pielęgnację skóry, akcesoria itp. zamiast skupiać się na tym, co robią najlepiej. To miała być alternatywa dla The Ordinary ale moim zdaniem coś poszło nie tak.



Kupiłyście lub chcecie kupić coś z ich linii do pielęgnacji skóry?
Lubicie kupować kolorówkę, produkty do pielęgnacji skóry itp. od jednej marki, czy bardziej ufacie jeśli koncentrują się tylko na jednej rzeczy?

7 komentarzy:

  1. szkoda ze niezbyt udany zakup
    ale trzeba probowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, ja też to zauważyłam już jakiś czas temu.. marki, które stawiają na make-up idą w kosmetyki do pielęgnacji twarzy i niekoniecznie im to wychodzi.. ale mają klientów, bo to znana marka, a to nie chodzi o to. Albo wypuszczasz produkt, który się sprawdza i robisz to dalej, albo rezygnujesz z tego jeśli produkt się nie sprawdza i zostajesz przy tym co robiłes do tej pory. Nie miałam, ale po tej recenzji nie skuszę się ani na serum, ani na maske.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uwielbiam maski glinkowe, szkoda że ta nie dawała żadnych rezultatów. Niacynamid od The Ordinary uwielbiam, raczej bym się dwa razy zastanowiła przed zakupem czegoś innego. Ostrożnie podchodzę do marek makijażowych, które nagle zaczynają wypuszczać całe serie pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze kosmetyki Cię rozczarowały. Ja z the ordinary jeszcze nic nie miałam ale pewnie jak skończą mi sie zapasy to cos zakupie bo kusi mnie ta marka juz od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda że zakup nietrafiony, ja nadal szukam dobrych kosmetyków, które zastąpiłyby mi obecnie zabiegi kosmetyczne w salonie

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że kosmetyki się nie spisały. Zwłaszcza maska by mnie rozczarowała, bo uwielbiam 'czyste' glinki.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za przeczytanie posta i poświęcenie mi swojego czasu.
Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza oraz link do swojego bloga abym mogła Cię odwiedzić.
Pozdrawiam <3