poniedziałek, 26 lutego 2018

Ulubieńcy Stycznia


Zbliża się już kolejny miesiąc ale chciałabym jeszcze pokazać wam, które kosmetyki najbardziej mi się podobały i których najczęściej używałam w styczniu.😁


1. Podkład Rimmel Match Perfection
rimmel  Podkład

Naprawdę lubię ten podkład, jest idealny do codziennego makijażu, kiedy chcę wyglądać ładnie ale nie oczekuję wow, spektakularnego efektu. Myślę, że to dobry podkład drogeryjny w rozsądnej cenie. Idealnie sprawdzi się na okres taki jak teraz czyli zimowy.

2. Podkład Clinique Anti-Blemish Solutions Liquid
 Clinique Podkład

Styczeń był dla mnie jak widać bardzo podkładowym miesiącem. Kolejny dobry codzienny fluid za nieco wyższą cenę, który nie tworzy ciastka na twarz i utrzymuje się bardzo długo. Niestety ma swoje wady, ale mimo to nadal uważam go za dobry kosmetyk.

3. Paleta Juvia's Place The Magic 
juvias magic Paleta

Używałam tej palety prawie cały styczeń solo lub w połączeniu z innymi cieniami. Moimi ulubionymi są odcienie Boron, Nana, Zub i Osun, które często stosowałam do pracy aby rozświetlić spojrzenie ale nadal zachować subtelność i delikatność. Uwielbiam palety od Juvia's i z pewnością kupię ich więcej.

4. Tonik Farmona Skin CrystalCare
Farmona  Skin CrystalCare

Stosowałam ten tonik już przedtem i postanowiłam do niego wrócić, ponieważ moja skóra wygląda znacznie lepiej kiedy go używam. Tonik intensywnie tonizuje lecz nie przesusza, ponieważ zawiera kwas hialuronowy. Pachnie tak świeżo, że jego aplikacja jest czystą przyjemnością.

5. Błyszczyk Elizabeth Arden Passion Fruit
Elizabeth Arden Lip Gloss

W zeszłym miesiącu bardzo często miałam ten błyszczyk na ustach, ponieważ idealnie pasował do codziennego rozświetlonego makijażu. Komfortowy w noszeniu, nie wysusza ust, dla mnie idealny. Uwielbiam takie różowe odcienie fuksji, pasują bardzo ładnie do jasnej karnacji i blond włosów.

6. Puder Mac Blot
mac powder

Kocham ten puder! Rewelacyjnie wygładza skórę, nie obciąża jej, a jednocześnie wtapia się w nią tworząc naturalny wygląd. Nie jest to puder, który utrzyma matowe wykończenie przez kilka godzin, więc do strefy T warto użyć jakiegoś innego o takowych właściwościach. Jak to zwykle bywa z kosmetykami Mac, jego cena mogłaby być tylko niższa.

7. Paleta Makeup Revolution  Reloaded Iconic Division 

Mam tę paletę od drugiej połowy stycznia i bardzo często stosowałam niektóre z tych cieni. Szczególnie spodobał mi się jasnobrązowy, który ma bardzo podobny odcień do Creme Brulee z MUG oraz brzoskwiniowy, zdecydowanie brakowało takiego koloru w mojej kolekcji. Paleta kosztuje tylko 4 funty, także nawet jeśli nie wykorzystacie wszystkich odcieni nadal warto ją kupić.

8. Simple Kind To Eyes Soothing Eye Balm
simple eye cream

Bardzo fajny krem pod oczy, który świetnie sprawdza się pod makijaż. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że jest to znacznie tańsza i równie dobra alternatywa dla La Roche-Posay Hydraphase Intense Eyes, ponieważ działają one tak samo. Daje delikatne nawilżenie. Polecam dla osób, które nie oczekują działania przeciwzmarszczkowego itp.





W styczniu testowałam wiele nowych kosmetyków i powróciłam do kilku starych ulubieńców.
  Mam nadzieję, że lubicie tego typu posty
A jakie były wasze ulubione kosmetyki w zeszłym miesiącu?
Dajcie mi, proszę znać poniżej👇





↪ Recenzje tych kosmetyków ↩

Podkład Rimmel Match Perfection Recenzja

2 komentarze:

  1. Uwielbiam cienie Juvias Place. Na paletę z MUR z tej serii się czaję, ale na inny wariant kolorystyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juvia's to chyba najlepsze cienie jakie miałam, sztos!!:)Pozdrawiam:*

      Usuń

Bardzo dziękuję za przeczytanie posta i poświęcenie mi swojego czasu.
Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w formie komentarza oraz link do swojego bloga abym mogła Cię odwiedzić.
Pozdrawiam <3